Gamedec - zapowiedź

Gamedec /materiały prasowe

​Cyberpunk 2077 nie jest jedynym polskim RPG-iem, na który warto czekać. Z pewnością warto dopisać do listy "nie mogę się doczekać premiery" także Gamedec od katowickiego Anshar Studios.

Oczywiście nie ma co porównywać Gamedec do Cyberpunka 2077, bo nie ma to najmniejszego sensu. Ten pierwszy to niezależna produkcja stosunkowo niewielkiego zespołu, podczas gdy ten drugi to wysokobudżetowa superprodukcja, na którą czeka cały świat. Jednak czy ma to większe znaczenie? Według mnie nie. Skupmy się na tym, że Gamedec zapowiada się na kawał porządnego RPG-a, na który, nie powiem, czekam z wypiekami na twarzy.

W Gamedec przeniesiemy się do metropolii o nazwie... Warsaw City. Zobaczymy wizję świata przyszłości (a dokładnie XXII wieku), w której ludzie większość czasu spędzają w wirtualnym świecie, odklejając się coraz bardziej od rzeczywistości. Poznamy mroczne, cyberpunkowe uniwersum, w którym potworne zbrodnie są codziennością, a przymuszanie dzieci do ciężkiej pracy nie jest niczym niezwykłym. Wcielimy się w tytułowego gamedeca, czyli detektywa zgłębiającego tajemnice popełnianych w Warsaw City przestępstw.

Reklama

Cyberpunkowe uniwersum przywodzi na myśl superprodukcję CD Projekt RED (choć tylko na pierwszy rzut oka), ale pod względem mechaniki Gamedecowi bliżej do Disco Elysium. W grze będziemy rozwiązywać różnego rodzaju sprawy, przemierzając poszczególne części Warsaw City, eksplorując pełne tajemnic lokacje czy rozmawiając z oryginalnymi NPC-ami. Co i rusz będziemy podejmować decyzje, które będą miały wpływ nie tylko na otaczającą nas rzeczywistość, ale również na przebieg fabuły oraz głównego bohatera. Nie spodziewajcie się jednak łatwych, czarno-białych wyborów, bo takich tutaj nie będzie. Wasze decyzje nie będą przez nikogo oceniane - sami będziecie musieli obserwować, do czego doprowadziły, wyciągać wnioski i rozliczać własne sumienie.

Każde z zadań w Gamedecu będzie można wykonać na więcej niż jeden sposób. Gra pozwoli nam rozwiązywać sprawy zarówno w wykorzystaniem siły (z pewnością walki będzie więcej niż w Disco Elysium, w którym to przecież nie było jej prawie wcale), jak i w oparciu o długie rozmowy z NPC-ami. To, którą z opcji wybierzemy, będzie z pewnością zależało od kierunku, w jakim rozwinęliśmy naszą postać (twórcy szykują rozbudowany system rozwoju). Jednym z ciekawszych aspektów produkcji Anshar Studios będzie możliwość przemierzania nie tylko Warsaw City, ale i rzeczywistości wirtualnej, w której czekać będą na nas plansze inspirowane np. Dzikim Zachodem czy prehistorią. To świetny pomysł na urozmaicenie niezmiennie mrocznej, przytłaczającej atmosfery cyberpunku.

Gamedec początkowo miał być czymś znacznie prostym. Autorzy długo nie mogli się zdecydować, czy stworzyć karciankę, przygodówkę, czy może survival. Ostatecznie zdecydowali się zaryzykować i stworzyć coś relatywnie dużego - RPG-a z prawdziwego zdarzenia, z dużym naciskiem na świat, historię i zadania. To oczywiście wymaga od nich większego budżetu oraz większej ilości czasu. Oby jednego i drugiego wystarczyło na stworzenie tego, co podpowiada im ambicja. Na tę chwilę Gamedec zapowiada się niezwykle interesująco. A kiedy w niego zagramy? Być może jeszcze w tym roku, ale to nic pewnego...

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Gamedec
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama